środa, 14 grudnia 2011

Kaliber 44 Pozytywka

Male, blade, wystraszone

Zaniedbane, odrzucone

Niekochane, zapomniane, zaplakane

Niewidziane

Oto postac jest kruszynki

Z pozytywka tej dziewcznki

Moze chlopca spotkac los

ze rodzice sa o wlos

A odległość jest zbyt wielka

Aby poczuć ciepło serca

Matki, ojca czy też brata

Wszyscy gonią, każdy lata

Każdy pracą pochłonięty

Małe, blade, nadepnięte

Czarne oczka błyszczą w łzach

Dziecko ciałem buja w snach

Buja także i na codzień

Patrząc na mechanizm w rączkach

Pozytywka to ratunek

Pozytywka koi bA3l

I dla niego duszę ma

Pozytywka ciągle gra...



Pozytywka cichutko gra {4x}

Niewinna melodyjka w głA3wce nadal jest

Masuje mA3zg czarodziejski deszcz [2x]


[Rahim]

Tip-topy

Podążające bose stopy

W pustym pokoju

Pełnym spokoju

O tym opowiastka

Raczej jej namiastka

Maleńka kruszyna

W kącik się wżyna

Swą laleczkę w dłoniach trzyma

Szlochać zaczyna...

A jakże

To znak, że przecież to parodia

To melodia pozytywki kołysze dziecka sny

Osusza łzy

Do matuli się przytulić

To marzenie wciąż w kolejce na spełnienie

Na skinienie ręką

Jej los ukarany męką

Niekochane, odrzucane

Te maleństwa podążają same

Prawa im nie znane

A chciane...

Ono woła, krzyczy mamo

Lecz ściany milczą głucho

Tylko pozytywka szepcze im na ucho

Oto jej melodia rozjaśnia klimat mdły

Kołysze dziecka sny

Osusza łzy i...


Ref.


[Radamez]

Szelest liści

Coś się mroku gdzieś błyszyczy

To jest ręka złudzenia tańczącego wodzireja nocy

Księżyc - książe pA3łnocy

Cztery ściany (tyk), tyka zegar gdzieś schowany

Ustawicznie nakręcany dłonią Twej mamy

Cicho płaczesz, tak samotny jak ptaszek, w tej klatce schowany

Pozbawiony taty, mamy

Twoja ręka kładzie pieska

Pluszowego kundelka

On dodaje Ci odwagi

Niszczy bA3l TwA3j cały

Mamo mamo - jęczy twa dusza

Przytul mnie, pogłaskaj

Powiedz czułe słA3wka

Samotność dokucza

Sen oczy zaprusza

Piaskiem zapomnienia

Chwilowego odprężenia

Rzeczywistość jest brutalna

Niszczy dzieci jak magma

Zalewa rozum

Podsyca go do wrzenia

Do uczucia topnienia

Coś się rusza

Coś opada na twe usta

Coś słonego i ciepłego

Spływa bA3lem z twarzy czułej



Ref.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz