niedziela, 25 marca 2012

Janusz Radek Zła krew

Złej krwi nawarzono dość

Wszędzie gdzie nie spojrzysz tylko gniew i złość

Co krok ludzie patrzą się

Nawet już nie wilkiem, wściekłym psem

To co, że płonie świat

My jesteśmy z ogniem za pan brat

To nic, najważniejsze że

Inni z nami spalą się

I choćby płakał nie wiem kto

Bez przerwy popyt jest na zło

Napięta lina wciąż się rwie

Dzieci Kaina zabawiają się

Zła krew

Słychać krzyki i marszowy śpiew

Zła krew

Bez rozlewu nie obejdzie się

Niech ktoś wytłumaczy mi

Czemu purpurowo mi się śni

To czas zmian i burz

Zatrutych kolców pośród róż

Darujcie mi, darujcie mi

Nowa paranoja stoi u mych drzwi

Wciąż nic, potem zryw

Ten nie uleczalny, umysłowy HIV

I choćby płakał nie wiem kto

Bez przerwy popyt jest na zło

Napięta lina wciąż się rwie

Dzieci Kaina zabawiają się

Zła krew

Słychać krzyki i marszowy śpiew

Zła krew

Bez rozlewu nie obejdzie się...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz