Zapewne spyta� zn�w chcesz
Czy to, co robi�, jest z�e
S�dz�c po minie, nie zrozumiesz ju� mnie
To takie straszne, gdy nagle bliski Ci kto'
Szarpie za gard�o, nie pytaj�c o g�os
Ju� nie wystarczy mi by�, ugodnie przychyla� si�
Cho' takie dzia�anie nie op�aca si�, wiem
To niepotrzebny tw�j stres
Zapewne �atwiej jest by� po stronie silnych i mie�
Wszystko co zechcesz, czego pragniesz - i wiesz
Nie jeste� g�upi, �wiadomie dajesz si� bi�
B�d� Ci wsp�czu�, b�dziesz stara� si� by�
Tam wsz�dzie, gdzie inni te� dostrzeg� jak� masz chc��
Takie dzia�anie tylko wzmaga m�j l�k
�e bycie cwanym ma sens
Chciwo'� zgubi Ci�
G�upcem staniesz si�
Chciwo'� zrodzi grzech
M�wi� tak bo wiem
�wiadomie pytam si�, gdzie - pomi'dzy noc� a dniem
Jest twoja godno'�, czemu sprzedajesz si�
Jeste� za p�ytki, co z tob� dzieje si� zn�w
Co Ci� rozbija, co tak t�pi tw�j m�zg
Jak to mo'liwe? Lecz natarczywie
Powraca naga prawda i walczysz z rozumem
Zn�w jeste� na dnie
Chciwo'� zgubi Ci�
G�upcem staniesz si�
Chciwo'� zrodzi grzech
M�wi� tak bo wiem
sobota, 28 kwietnia 2012
Kasia Kowalska Woda tekst
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz