sobota, 15 października 2011

Eminem - Run rabbit run tłumaczenie

Czasami chcę wstać i ogłośić rezygnacje

Czuję się jak otoczony murem z cegieł

Zawsze gdy próbuję wstać, wpadam w rów

Moje życie jest jak jedna wielka kupa gówna

Gdybym mógł umieścić to we wszystkim co rapuję

Zamiast zawsze starać się to przełknąć

Zamiast gapić się w tą ścianę i nic

Gdy siedzę pisząc ten plan, mając dość tego gówna

Dzieciaku, nazwij to gównem

Jedyne co wiem, to że zaraz uderzę w ścianę

jeśli będę musiał oglądać następny ciąg alkoholowy mojej mamy

To już koniec, ostatnia "szansa"

to wszystko, to tyle

nie rozprawiam się z następnym pieprzonym politykiem

Jestem jak patelnia, która bulgocze aż się nie przesączy, mam zamiar to zakończyć, czuję, jak to powstaje,

wysadzić ten budynek w powietrze, dostatecznie już to przypieczętowałem, moja filiżanka -

gdy to się skończy, napełnię ją

wtedy wybuchnie, zaleje moje wnętrzności

Myślisz, że tylko stoję tu i dotykam swych jaj...

Więc...pokażę ci, poczujesz moje tempo

Jeśli nie czujesz, to musi być zbyt prawdziwe byś tego dotknął

rozbudować kłopoty, mam zamiar rozedrzeć to gówno

gęsia skórka, taa, spowoduję że włosy usiądą ci z wrażenia, tak, usiądą

powiem ci kim jestem, znienawidzisz mnie, bo nie jesteś mną

poczekaj, nie jest za późno aby w końcu zobaczyć to,

na co wy, głupi ślepcy, jesteście zbyt ograniczeni

ktokolwiek znajdzie mnie, znajdzie przepustkę

z tego świata, wiedzą że mnie to nie obchodzi.

Potrzebujesz kawałek umysłu? Masz tu kawałek mego

Wszystko czego potrzebuję to wers, czasem nie zawsze znajduję słowa by zarymować,

by wyrazić, jak akurat teraz się czuję

czasem, czasem, czasem

tylko czasem to zawsze ja

jak ciemne mogą być te korytarze

zegar wybija północ, pierwsza, druga, wpół do czwartej

ten nędzny rym na tym nędznym kawałku papieru

jestem zdesperowany w czasie mego zadania

utkwiłem w tym krachu, nie mogę o niczym myśleć

Kurwa, jestem zakłopotany, o! czekaj, coś nadchodzi, NIE! niezbyt dobre, wykreślić to

nowy notes, wyrzucić to gówno

Wymiękam, myślałem, że rozwiązałem to

Jaja mam w gardle, ale boję się by wypłynęły

boję się, ale dlaczego się boję? czemu jestem niewolnikiem tego koryta?

pisałem, że nie będę rymował aż do grobu

na tyle prawdziwy, by cię wypunktować,

chcesz, żebym fiknął? mogę to rzucić stylem jakim zechcesz, przejdę do tej dziwki - Jimmy Smith nie jest z tych którzy rezygnują, będę tu siedział, aż dostanę tyle, żeby wreszcie rozbić bank

dodaj benzyny do jointa, rzuć monetą dziwko, chodź tu, zniszczę cię

najgorszy sen MC, sprawiam, że stają się spięci, nienawidzą mnie, widzą mnie i się trzęsą

patrząc na nich pomyślałbyś że to "szczęki" nadchodzą

słysząc ich, przysiągł byś, że kogoś tnę

po sposobie ich ucieczki przysiągł byś, że to prawo ich ściga

Teraz albo nigdy, dziś wieczór to wszystko albo nic

Mamo, Jimmy ciągle nas zostawia, powiedział, że wróci, obiecał przecież, nie uważam, żeby był szczery

Wrócę, dziecino, muszę tylko pokonać ten zegar

Pieprzyć ten zegar! Każe im go zjeść

nie wierzysz, popatrz, wygram ten wyścig

wrócę i wetrę ci gówno w twarz, dziwko

znalazłem mojego zdrajcę, będziesz się bał mego głosu

aż ci on zbrzydnie, nie będziesz miał wyboru

Jeśli będę musiał krzyczeć, aż zostanie mi pół płuca, będę miał cień szansy, złapię ją, Rabbit, uciekaj!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz